Recenzje whisky ze smakiem

Dailuaine 16YO

Dailuaine to destylarnia założona w 1852 roku, wielokrotnie na przestrzeni dziejów zamieniająca właściciela, którym aktualnie pozostaje koncern Diageo. W języku galicyjskim nazwa oznacza zieloną dolinę. Zakład produkuje około 4 miliony litrów alkoholu rocznie, korzystając z płynącego niedaleko strumienia Bailliemullich Burn. Pomimo długiego stażu rynkowego, Dailuaine pozostaje marką praktycznie nieznaną. Większość produkcji zasila bowiem blendy (jego mać!), uzupełniając tylko szerokie portfolio właściciela. Recenzowana wersja pierwotnie trafiła do sprzedaży w 1991 roku, kiedy zadebiutowała w oryginalnej edycji Flora & Fauna. Wcześniej naszym łupem został Benrinnes 15YO, również reprezentujący wspominaną rodzinę, który uzyskał aprobatę i rekomendację. Zobaczymy jak wypadnie Dailuaine 16YO rozlewane w mocy 43% ABV, filtrowane na zimno i barwione karmelem.

Wygląd – whisky należące do wydawnictwa Fauna & Flora przeważnie nie posiadają kartonowych opakowań, chociaż sporadycznie można spotkać edycje w pudełkach. Dailuaine 16YO czasami towarzyszy zatem drewniana skrzyneczka. Sama butelka jest bardzo klasyczna, przypominająca chociażby Lagavulin 16YO. Konsystencja bardzo oleista i piękny bursztynowy kolor.

Aromat – silnie upajający i świetnie przykrywający alkohol. Najpierw nozdrza atakuje miód, wanilia, karmel i migdały. Następnie wchodzą czerwone suszone owoce – śliwki, winogrona, pomarańcze. Hegemonię słodyczy przełamują świeże aromaty zielonego jabłka, orzechów i ziemisto-trawiastych akcentów. Kiedy opróżnimy kieliszek pojawiają się nutki kwiatowe.

Smak – pomimo potężnego słodkiego uderzenia, Dailuaine 16YO daleko do typowej bomboniery. Najbardziej wyczuwalne są czerwone owoce, słód jęczmienny, cukier trzcinowy i odrobina gorzkiej czekolady. Dołożono również solidną dawkę rozgrzewającej pikanterii – cynamon, biały pieprz, kardamon. Następnie trochę niespodziewanie wchodzi cierpkość pestek winogron.

Finisz – typowy Sepyside w najlepszym wydaniu. Kiedy przeminie główna fala słodyczy i przygasną ogniska pikantności, pojawiają się wyraźne akcenty skórzane, tytoniowe oraz drewniane. Oczywiście nie zabrakło orzechów plus gorzkiej czekolady, będącej częstym elementem składowym whisky z regionu. Finisz okazuje się trwający i utrzymuje rozgrzewający charakter.

dailuaine 16yo opinia recenzja whisky

Dailuaine 16YO okazuje się całkiem solidną single malt whisky, wysoce satysfakcjonującą zwłaszcza dla sympatyków Speyside, chociaż nie reprezentuje absolutnie żelaznej klasyki. Trunek jest generalnie deserowy, jednak oprócz potężnej porcji słodyczy dokłada sporo pikanterii, która nie ustępuje w miarę degustowania. Jest poprawnym rzemiosłem, ale zabrakło tutaj czegoś wyjątkowego. Butelka Dailuaine 16YO kosztuje około 400 złotych, więc podobnie do przeciętnych 18-letnich podstawowych wypustów. Gdyby miał wybierać między recenzowanym napitkiem, a pełnoletnim Glenfiddich, Glenlivet czy Glen Moray, postawiłbym właśnie na Dailuaine 16YO. Z drugiej strony, można w takich pieniądzach znaleźć ciekawsze pozycje np. GlenAllachie 10YO CS. Warto spróbować głównie dla zaspokojenia ciekawości.

OCENA DAILUAINE 16YO: 55/100



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *