Recenzje whisky ze smakiem

Tullamore DEW 18YO

Tullamore DEW 18YO to najdłużej dojrzewająca whiskey w portfolio producenta, którego destylarnia znajduje się w hrabstwie Offaly w centrum Irlandii. Kiedy w 2010 roku została kupiona przez spółkę William Grant & Sons, produkcja nabrała zdecydowanego rozpędu, chociaż nowa destylarnia wybudowana w 2014 roku jeszcze nie osiągnęła pełnej sprawności. Na chwilę obecną za single malty odpowiada Bushmills. Trunek dojrzewa w beczkach dębowych, natomiast 70% destylatów przed osiągnięciem pełnoletności trafia na okres sześciu miesięcy do beczek po burbonie, sherry Oloroso, porto i maderze. Jego historia okazuje się jednak niezbyt długa, ponieważ osiemnastoletni Tullamore DEW zadebiutował dopiero w 2016 roku. Ilość butelek jest w pewnym stopniu limitowana, bowiem producent deklaruje podaż na poziomie 2500 sztuk (butelki nie posiadają jednak indywidualnych numerów).

Tullamore DEW 18YO opinia recenzja

Opakowanie wersji 18YO jest standardowe dla marki

Opakowanie Tullamore DEW 18YO wzorowano na wersjach 12YO i 14YO, które mieliśmy okazję degustować wcześniej tzn. jest prostokątne z wysuwanym prawym bokiem. Zachowano również standardowy kształt butelki – prostokątny z podłużną etykietą oraz wytłoczoną datą założenia destylarni (1829). Całość wieńczy masywny korek. Zawartość alkoholu wynosi 41,3% czyli dostajemy niewielki bonusik. Whiskey średnio oleista o kolorze typowo bursztynowym. Wszystko wygląda apetycznie, jednak dopiero w nosie dzieją się prawdziwe cuda. Ananas, zielone jabłko, sherry, mleczne krówki, toffi i lekkie herbaciane akcenty. Whiskey niezwykle łagodna w odbiorze oraz nieprawdopodobnie lotna, którą można wąchać dla czystej przyjemności długimi godzinami.

Tullamore DEW 18YO opinia recenzja

Produkcja 2500 butelek – pytanie w jakim czasie 🙂

Smak bohatera dzisiejszej recenzji ściśle koresponduje z finezyjnym aromatem. Najpierw uderzając bogactwem czerwonych owoców (sherry, porto) i orzeźwiającą cytrusową bryzą (ananas, klementynki), doprawiona jabłkami oraz jabłkami. Dzieło następnie dopełniają bardziej deserowe czynniki (karmel, palony cukier, biszkopty maślane). Jest zdecydowanie słodko, ale jednocześnie trochę wytrawnie, ponieważ w ostatniej fazie wchodzi nutka pikanterii. Cyranom, wanilia i przyprawy korzenne świetnie balansujące słodycz owoców oraz karmelu. Finisz w wykonaniu Tullamore DEW 18YO jest całkiem długi i bardziej wytrawny, chociaż nie brakuje tutaj słodkich akcentów. Jest słodowo, niezbyt pikantnie i alkohol bardzo dobrze schowano. Później wchodzi nieco kwaskowatości beczki, odrobina dębiny plus ostatecznie posmak tytoniu. Bardzo fajna i wielowarstwowa irlandzka przygoda.

Tullamore DEW 18YO opinia recenzja

Tullamore DEW 18YO jestdDobry w nosie, dobry w smaku

Tullamore DEW 18YO nie należy niestety do whiskey cenowo przystępnych, kosztuje bowiem około 400 złotych (przeważnie nawet drożej). To zdecydowanie znacznie więcej niż dobrze znane Glenfiddich 18YO czy znakomity The Glenlivet 18YO, które uchodzą za jeden z lepszych w swojej klasie. Obydwie kosztują około 300 złotych. Chociaż nie powiedziałbym, że Tullamore DEW 18YO czymkolwiek ustępuje wspomnianym szkotom, dopłacanie ponad 100 złotych trudno uzasadnić. Mimo wszystko, jeśli jesteś prawdziwym pasjonatem whisk(e)y, polecałbym spróbować i dorzucić do kolekcji. Zwłaszcza, gdy preferujesz whisky słodkie o bogatym owocowym bukiecie, bo tutaj recenzowany trunek wypada znakomicie. Jak chcesz tanio, to nie będzie dobrze, jak chcesz dobrze, to nie będzie tanio.

OCENA TULLAMORE DEW 18YO: 8/10


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.