Recenzje whisky ze smakiem

Tullamore Dew 14YO

Tullamore Dew 14YO to reprezentant irlandzkich single malt whiskey, którego dotychczas nie mieliśmy okazji rozpijać. A jest czego żałować, ponieważ to bardzo dobry trunek… Krótką historię destylarni położonej w hrabstwie Offaly opisywałem przy okazji degustacji podstawowej odmiany Tullamore Dew, wszystko na razie zostało po staremu, więc przejdźmy raźnym krokiem do wyglądu czternastoletniej edycji. Opakowanie prezentuje się całkiem ciekawie – futerał jest kartonowy, dwuczęściowy i wysuwany, skrywając butelkę o znajomym kształcie. Względem Tullamore Dew Original zmieniła się głównie etykieta, która zdradza proces powstawania whiskey, leżakującej w beczkach po bourbonie, sherry, porto i maderze (trzy ostatnie to rodzaje wina). Wszystko tradycyjnie poddano trzykrotnej destylacji.

Tullamore Dew 14Y Four Cask Finish

Zapach okazuje się orzeźwiający i jednocześnie (waniliowo) słodkawy – to pobudzająca, zgrabna i wielowymiarowa mieszanka.

Kolor Tullamore Dew 14YO jest głęboko bursztynowy, trudno powiedzieć czy destylat finalnie zabarwiono karmelem, jednak trunek wygląda w kieliszku naprawdę dostojnie. Zapach okazuje się bardzo orzeźwiający i jednocześnie (waniliowo) słodkawy, więc uniknięto uczucia kleistości – to bardzo pobudzająca, zgrabna i wielowymiarowa mieszanka. Często spotykana w kilkunastoletnich whisk(e)y woń rozpuszczalnika tutaj praktycznie nie występuje. Szczerze mogę napisać, że Irlandczyk przebija znaczną część osiemnastoletnich single maltów ze SzkocjiTullamore Dew 14YO bardzo przypominał mi świetnego pod tym względem Aberlour 15YO Select Cask Reserve czy The Balvenie 12YO Triple Cask, które testowaliśmy wcześniej na naszych łamach.

Smak to połączenie sherry doprawionego cytrusami (ananasem), będące niezwykle orzeźwiającym i sensorycznym doznaniem.

Smak… pozytywnie zaskakuje! Destylat jest bardzo dobrze zbalansowany, harmonijny i złożony, aczkolwiek nieco przypieka po rozprowadzeniu w ustach. Trzeba być przygotowanym na mocne uderzenie. Co najbardziej intryguje, to połączenie sherry doprawione cytrusami (ananasem?!), będące niezwykle orzeźwiającym i sensorycznym doznaniem. Rożnych motywów smakowych przewija się tutaj naprawdę sporo, bo zabraknąć nie mogło dębiny i gorzkiej czekolady, nieodzownego elementu prawie każdej dobrej whisk(e)y. Finisz jest stosunkowo długi, ale większość z niego zajmuje lekkie pieczenie, które dopiero w ostatniej fazie ustępuje miejsca lekkiej dębowo-czekoladowej słodyczy.

Jeśli lubicie ostrawą, sensoryczną i aromatyczną whiskey, to warto zaprosić czternastoletniego Irlandczyka do swojego barku.

Tullamore Dew 14YOw chwili obecnej to wydatek rzędu 200-220 złotych, czyli generalnie niemało, ale jednak porównywalnie do popularnych 12-14 letnich szkockich single maltów, które nie zawsze spełniają pokładane weń nadzieje. Dla porównania The Balvenie 12Y Triple Cask kosztuje ponad 300 złotych, oferując porównywalną jakość destylatu, więc ekonomicznie Tullamore Dew 14YO wychodzi znacznie lepiej. Jeśli lubicie dość ostrawą, sensoryczną i aromatyczną whiskey (41.3% ABV akurat nie jest tutaj wyznacznikiem siły rażenia), to zdecydowanie warto zaprosić czternastoletniego Irlandczyka do swojego barku. Będziecie razem bardzo szczęśliwi.

OCENA TULLAMORE DEW 14YO – 7.5/10


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.