Witamy na HeavyDrinkers

Witamy na HeavyDrinkers.pl – znajdziesz tutaj recenzje mniej lub bardziej popularnych whisky, którymi chcemy dzielić się z innymi amatorami tych wyjątkowych alkoholi. Obiecujemy zaangażowanie na minimum 40%… Jak mawiał mój wujek, zapytany o chęć spożycia posiłku podczas przebywania w gościnie – człowiek nie jest taki, coby nie zjadł. Parafrazując słowa tego niezwykle inteligentnego i towarzyskiego jegomościa – człowiek nie jest taki, coby również nie wypił. Oczywiście trzeba to czynić odpowiedzialnie, więc podobnie jak minister zdrowia ostrzegamy, że nadużywanie napojów wyskokowych może przynieść zgubne skutki.

Żeby niepotrzebnie nie błądzić, przyda się miejsce gdzie inni będą eksperymentować, szukać i testować whisky.

Jeśli przesadzicie. żona lub dziewczyna was zostawi (to jeszcze idzie przeboleć), stracicie wszystkie pieniądze i będziecie skazani na najtańsze trunki (od czego są koledzy?) albo podupadniecie na zdrowiu (to już gorzej). Chociaż whisky nazywane jest “aqua vitae” czyli “wodą życia” nie dajcie się zwieść, bowiem siłę do życia potrafi skutecznie odebrać. Śmiechy śmiechami, ale poważnie – we wszystkim trzeba znać umiar. Natomiast żeby niepotrzebnie nie błądzić, przyda się miejsce gdzie inni będą eksperymentować, szukać i testować – taką bezpieczną przystanią chcemy uczynić HeavyDrinkers.pl.

recenzje whisky na heavydrinkers.pl

Nie będziemy Was zapewniać, że jesteśmy wielkimi znawcami whisky wychowanymi na rubieżach Islay i Jury, ponieważ bylibyśmy podłymi kłamcami. Jesteśmy zwyczajnymi amatorami, jakim “ruda” najzwyczajniej w świecie smakuje i nieustannie poszukujemy nowych butelek, które pozwoliłby nam łechtać podniebienia. Ciągle uczymy się filozofii, metod powstawania i bogactwa smaków, jakie oferuje whisky, mając w tym jednak pewne doświadczenie. Pamięć bywa niestety zawodna, toteż formę pisemną uznaliśmy za bardziej odpowiednią i trwalszą, aby przekazać trochę własnych spostrzeżeń.

HeavyDrinkers to subiektywne recenzje, mocno skupione na whisky powszechnie dostępnych, chociaż nie zabraknie też bardziej unikalnych

Bynajmniej nie zamierzamy zanudzać Was wielostronicowymi rozprawkami wyłącznie o singel maltach za 2000-5000 złotych, a weźmiemy na celownik głównie whisky mainstream’owe, dostępne w prawie każdym sklepie za rozsądne pieniądze. Jasne, że bardziej wyszukanych butelek nie zabraknie, bo przecież chodzi o poszerzanie horyzontów, ale twardo stąpamy po ziemi. Dzięki nam oszczędzicie trochę pieniędzy, zachowacie zdrowszą wątrobę i miejmy nadzieję – unikniecie przykrych rozczarowań zawartością butelek.

recenzje whisky na heavydrinkers.pl

Przeglądając nasze recenzje musicie mieć jednak świadomość, że żadna opinia nigdy nie będzie absolutnie obiektywna, ponieważ człowiek jest z natury istotą mocno subiektywną. Dotyczy to zwłaszcza spraw światopoglądowych oraz nazwijmy to ogólnie spożywczych, a jeśli ktokolwiek sądzi inaczej, powinien zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie – jak ustandaryzować ocenę walorów smakowych, uwzględniając gusta milionów ludzi. No własnie! Sprawa jest trudniejsza, niż mogłoby się wydawać.

Przeglądając nasze recenzje musicie mieć jednak świadomość, że żadna opinia nigdy nie będzie absolutnie obiektywna.

Posłużę się tutaj pewną mądrością ludową, dobrze obrazującą problem natury poznawczej – jeden lubi czekoladę, a drugi jak sąsiadowi skarpetki śmierdzą. Rozumiecie w czym rzecz? Zatem jeśli smakuje Ci whisky Johnny Walker Red Label, a naszym zdaniem to koszmarna wersja kompotu wigilijnego, wszystko jest w porządku. Obydwoje mamy rację, wszak każdy odczuwa i smakuje alkohol inaczej. Pozostaje nam chyba tylko życzyć smacznego i oczywiście na zdrowie – widzimy się w komentatorach.

Z wyrazami trzeźwości, Sebastian i Sławomir



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *