Recenzje whisky ze smakiem

Wild Turkey Rare Breed

Destylarnia w Lawrenceburgu założona przez rodzinę Ripy irlandzkiego pochodzenia, formalnie rozpoczęła działalność w 1869 roku, niemniej dopiero w latach 40-tych XX wieku flagowy produkt został przemianowany na Wild Turkey. Historia nazewnictwa jest zresztą całkiem ciekawa. Podobno mistrz destylacji Thomas McCarthy zabrał na polowanie butelkę nowo opracowanego burbona, który wyjątkowo zasmakował uczestnikom. Ponieważ polowali na dzikie indyki, uczestnicy ochrzcili trunek nazwą Wild Turkey, która najpierw oddolnie przylgnęła do destylatu, a później została przekuta w faktyczny produkt. Jeden z myśliwych pracujących dla spółki Austin Nichols & Co, odpowiedzialnej za dystrybucję oraz marketing alkoholi, zadeklarował chęć sprzedaży tego konkretnego trunku i słowa dotrzymał… Dzisiaj marka stanowi filar historii amerykańskiej whiskey. Pierwsza edycja Wild Turkey Rare Breed zadebiutowała w 1991 roku, będąc mieszanką 6/8/12-letnich destylatów, leżakujących w nowych zwęglonych dębowych beczkach. Co warto zauważyć – whiskey rozlewana jest bez rozcieńczania zawierając 58,4% alkoholu, dodatkowo bez filtrowania na zimno.

Wild Turkey Rare Breed opinia recenzja whiskey burbon

Wygląd – Wild Turkey Rare Breed zamknięto w kartonowej tubie, skrywającej korpulentną butelkę wykonaną z grubego szkła zwieńczonego masywnym drewnianym korkiem. Całość prezentuje się naprawdę elegancko. Zawartość jest koloru solidnie zaparzonej czarnej herbaty liściastej, który uzyskano bez barwienia karmelem.

Aromat – spodziewanie słodki i typowo burbonowy, waniliowy, miodowy plus odrobinę czekoladowy. Gdzieś w oddali majaczą wysuszona słoma, cynamon, pancake i prażone migdały. Alkohol bardzo dobrze ukryty, niemalże niewyczuwalny w obliczu blisko 59% ABV. Kostka lodu dodatkowo eksponuje waniliowy aromat.

Smak – pomimo ogólnie słodkiego charakteru trochę przypieka, jednak każdy dorosły mężczyzna dzielnie zniesie rozkoszne muśnięcie cynamonu, pieprzu i wanilii. Dalej ponownie ujawnia się gorzka czekolada, karmel, troszeczkę czerwonych pomarańczy. Bardzo smaczny, deserowy, jeszcze lepiej wchodzi z kostkami lodu.

Finisz – stosunkowo długi biorąc pod uwagę burbonowe standardy, jednocześnie rozbudowany oraz wyrazisty, zbliżony do szkockiej whisky typu sherry-bomba. Kiedy przeminie przyjemne pieczenie, pojawia się więcej słodyczy, następnie zaś wytrawna skóra i tytoń. Zdecydowanie jeden z lepszych finiszy w powszechnie dostępnych burbonach.

Wild Turkey Rare Breed opinia recenzja whiskey burbon

Wild Turkey Rare Breed kosztuje obecnie około 200 złotych, co stawia recenzowaną whiskey na bardzo wysokiej pozycji w rankingu jakość / cena. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że każdy amator alkoholi leżakowanych, powinien przynajmniej spróbować tego klasycznego wypustu. Trunek pomimo dużej mocy okazuje się bardzo przystępny smakowo, wypełniając wszelkie kryteria charakteryzujące po prostu dobry burbon. Jest waniliowo, czekoladowo i lekko pieprznie, natomiast długość bardziej wytrawnego finiszu pozytywnie zaskakuje. Wild Turkey Rare Breed świetnie wchodzi z kostkami lodu, najlepiej do cygara przy kominku. Biorąc pod uwagę rozsądną cenę i powszechną dostępność, stanowi też mocnego kandydata na stanowisko daily dram. Zdecydowanie polecamy!

OCENA WILD TURKEY RARE BREED: 50/100



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *