Recenzje whisky ze smakiem

The Dalmore 12YO

The Dalmore 12YO jest podstawową edycją single malt whisky pochodzącej z destylarni założonej przez Alexandra Mathesona w 1839 roku, cieszącej podniebienia smakoszy od prawie 40 lat… Trunek dostajemy w solidnym kartonowym opakowaniu w kolorze dojrzałych wiśni, skrywającym piękną butelkę z centralnie umieszczonym porożem jelenia, dlatego whisky The Dalmore nie sposób pomylić z innymi. Zdecydowanie jedna z najładniejszych stylizacji jakie kiedykolwiek widziałem. Zawartość o mocy 40% ABV jest połączeniem destylatów leżakujących w beczkach po bourbonie oraz sherry oloroso González Byass w proporcjach 80/20, mającym zapewniać kupującemu niezapomniane wrażenia smakowe. Destylarnia stale produkuje także 15, 18 i 25-letnie single malty, mając w portfolio wiele limitowanych i pieruńsko drogich m.in.: Dalmore 64 Trinitas kosztujące niebagatelne 160,000 dolarów.

the dalmore 12y opinia

W nosie The Dalmore 12YO wypada bardzo łagodnie – alkoholowe uderzenie praktycznie nie występuje.

Barwa The Dalmore 12YO jest urzekająco głęboka łącząc szlachetność bursztynu z soczystymi pomarańczami, a momentami potrafi nawet delikatnie wpadać w odcienie wiśniowe. Zabutelkowany destylat okazuje się klarowny, jednak po nalaniu do naczynia oleista ciecz leniwie spływa ściankami naczynia. W nosie The Dalmore 12YO wypada bardzo łagodnie – alkoholowe uderzenie praktycznie nie występuje, całość jest delikatnie słodkawa i sensoryczna, chociaż nie nazwałbym jej nadzwyczaj bogatą. Dominują nuty Sherry Oloroso, doprawione skórką pomarańczy oraz odrobiną rodzynek i karmelu, czynią opisywany trunek przyjemnym w odbiorze. Resztę załatwia nieco ostrości dębiny. Trochę przypomina się Glenfiddich 18YO, który miał czas pooddychać.. Reasumując – aromat tej whisky powinien usatysfakcjonować zwolenników umiarkowanej słodyczy podanej w bardzo zgrabnej formie.

The Dlamore 12y opinia i recenzja

The Dlamore 12YO jest generalnie łagodny, ale momentami dojeżdżają ślinianki jak husaria turecką piechotę pod Wiedniem.

Lejemy do pyska! Nooo… To whisky idealna dla fanów słodyczy! Początkowo wprawdzie czuć odrobinę ostrzejszych przypraw i dębowych akcentów, które dojeżdżają ślinianki jak husaria turecką piechotę pod Wiedniem, jednak potem następuje amnestia dla wrażliwego języka. Ujawnia się zdecydowane słodowe motywy, wymieszane z cytrusami, wanilią, gorzką czekoladą i odrobiną miodu. Bardzo to przyjemna oraz harmonijna kombinacja, która powinna oczarować nawet siusiumajtków brzydzących się mocnymi alkoholami. Serio – trudno się oderwać od dwunastoletniego The Dalmore. Finisz okazuje się satysfakcjonująco długi, najpierw wprawdzie trochę ostrzejszy co najprawdopodobniej zawdzięczamy leżakowaniu w beczkach z białego dębu, niemniej ostatecznie przyjemnie czekoladowo słodki z mocnym akcentem sherry. Powyższy stan utrzymuje się naprawdę ładny kawałek czasu łechtając podniebienie.

The Dlamore 12y opinia i recenzja

Jeśli jesteście fanami trunków pochodzących z Highland oraz Speyside, koniecznie powinniście spróbować tej whisky.

Chociaż The Dalmore 12OY nie nazwałbym przesadnie złożonym dwunastoletnim single maltem, jest cholernie przyjemny i pobudzający, rozkosznie deserowy i niemalże hedonistyczny, szybko sprowadzając pijącego na manowce. Trudno poprzestać na jednej szklaneczce… Tak przyjemność kosztuje jednak około 160-180 złotych. Mimo wszystko, jeśli jesteście fanami trunków pochodzących z Highland oraz Speyside, zwłaszcza tych słodszych i bardziej deserowych, koniecznie powinniście spróbować tej whisky. Zresztą, dziesiątki znacznie gorszych jakościowo trunków (piszę to czysto subiektywnie) kosztują większe pieniądze, toteż The Dalmore 12Y ekonomicznie wcale nie wypada tutaj źle. Najgroźniejszą konkurencją wydaje się Tomatin 12YO Bourbon & Sherry Cask, mający podobną charakterystykę, ale dostępny poniżej 150 złotych.

OCENA THE DALMORE 12YO 7.5/10


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.